Czarnek kpi z Kotuli. "Wolę być chamem niż imbecylem"

Dodano:
Przemysław Czarnek i Katarzyna Kotula Źródło: PAP
Katarzyna Kotula, mówiąc o Przemysławie Czarnku, powiedziała, że "chama można nazwać ministrem, ale pozostanie chamem". Polityk Lewicy odpowiedział wiceprezes PiS.

W czwartek w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o statusie osoby najbliższej. Zastąpił on projekt ustawy o rejestrowanych związkach partnerskich.

W piątek posłowie zdecydowali w głosowaniu o przekazaniu projektu do dalszych prac w komisji nadzwyczajnej ds. ustaw dotyczących statusu osoby najbliższej.

W trakcie dyskusji w sprawie projektu ustawy, głos zabrał Przemysław Czarnek z PiS. – To, że próby legalizacji czy ustanowienia pseudomałżeństw homoseksualnych chcecie nazwać umową o statusie osoby najbliższej, nic nie zmienia. Konia możecie krową nazwać. I tak koniem pozostanie – mówił wiceprezes PiS.

Ustawa o statusie osoby najbliższej. Kotula obraziła Czarnka

Katarzyna Kotula, komentując w rozmowie z Wirtualną Polską słowa Przemysława Czarnka, oceniła, że „chama można nazwać ministrem, ale pozostanie chamem”.

– Bardzo przepraszam, ale to, co pan minister Czarnek robił, będąc ministrem i to, w jaki sposób mówił o osobach LGBT, że to nie ludzie, to ideologia, to jest język dehumanizujący, który słyszeliśmy w najgorszych czasach naszej historii – mówiła.

Polityk Lewicy zaprosiła prawicę „do merytorycznej rozmowy o konkretnych zapisach tej ustawy”. – Ja jeszcze nie usłyszałam ze strony Prawa i Sprawiedliwości i żadnego z posłów, co się politykom PiS nie podoba w tej ustawie. Czy to jest wspólność majątkowa, czy to jest wspólne rozliczanie, czy to jest kwestia zwolnienia od podatku od spadków i darowizn, czy to jest renta rodzinna, czy to jest prawo decydowania o pochówku? – dodała.

Czarnek kpi z Kotuli

Do słów Katarzyny Kotuli odniósł się na nagraniu Przemysław Czarnek.

– Podobno pani, pan, ono, Kutula, nie chce obrazić, stwierdziła dzisiaj w WP, że chciałem ją wyprowadzić z równowagi swoim krótkim przemówieniem. Otóż Bóg mi świadkiem, że nawet nie wiedziałem, że on, ona, ono, bo nie chcę obrazić, jest w ogóle na sali – mówił.

Wiceprezes PiS ocenił, że „ale że ma ambicje, to wiemy, przecież chciała robić nawet doktorat bez magistra”.

– To rzadki ewenement. One wszystkie są takie na lewicy. W każdym razie powiedzcie mi, jak ktoś, kto nie ma magistra, a robi doktorat, może rozmawiać merytorycznie? Taka ciekawostka. A poza tym, co do tego chama, jeśli już, to wolę być chamem niż imbecylem, który twierdzi, że nie tylko kobieta może rodzić dzieci. Albo nie przymierzając, że można robić doktorat, nie mając tytułu magistra. Pa – powiedział Przemysław Czarnek.


Źródło: DoRzeczy.pl / x.com
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...